Brownie z cukinią

Majówka to idealny czas na wspólne eksperymentowanie w kuchni, bo wreszcie mamy na przyjemności trochę więcej czasu. Dziś na tapecie intensywnie czekoladowe, wilgotne i zwarte brownie na bazie cukinii 🙂 Wspaniała uczta dla czekoladowych skrytożerców! To odchudzona, lżejsza wersja tradycyjnego brownie, z obniżoną zawartością tłuszczu i cukru. To pożywny i przesmaczny posiłek, również dla niejadków stroniących od warzyw. W takiej postaci każdy pokocha cukinię (mnie namawiać nie trzeba, kocham ją pod każdą postacią!). Nawet osoby dbające o linię mogą śmiało pozwolić sobie na kawałek tego smakołyku. Zapraszam do wypróbowania!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Składniki:

1,5 szklanki mąki pszennej tortowej (można użyć jasnej mąki orkiszowej)

0,5 mąki pszennej pełnoziarnistej (można użyć orkiszowej)

400g cukinii startej na tarce o grubych oczkach (ścieramy ze skórką, to mniej więcej 1 średnia cukinia)

0,5 szklanki ksylitolu

0,5 szklanki ciemnego cukru trzcinowego dark muscovado

0,5 szklanki kakao

75g oleju kokosowego

0,5 (lub nieco więcej) szklanki jogurtu naturalnego

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 jajka

1,5 łyżeczki cynamonu

tabliczka posiekanej gorzkiej czekolady (opcjonalnie)

Polewa:

120g gorzkiej czekolady

3 łyżeczki oleju kokosowego

Przygotowanie:

Cukinię dokładnie myjemy i osuszamy, następnie ścieramy na tarce o grubych oczkach (nie odsączamy).

W misce umieszczamy mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem.

W osobnym naczyniu umieszczamy ksylitol, cukier trzcinowy, jajka, ekstrakt waniliowy, kakao i całość ucieramy do uzyskania możliwie jednolitej masy (cukier muscovado jest dość wilgotny i grudkowaty, nie da się całkowicie połączyć z pozostałymi składnikami, ale to w niczym nie przeszkadza). Następnie dodajemy olej kokosowy oraz jogurt i mieszamy do połączenia składników.

Do masy dodajemy cukinię, mieszamy.

Masę przekładamy do mąki, dodajemy posiekaną czekoladę (nie jest obowiązkowa) i mieszamy energicznie tylko do połączenia składników. Jeżeli używamy dodatku mąki pełnoziarnistej i ciasto jest zbyt gęste, można dodać jeszcze odrobinę jogurtu.

Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy (21cm x 25 cm) . Pieczemy w 170 stopniach przez 50 minut.

Po upieczeniu ciasto studzimy i przygotowujemy polewę: w rondelku roztapiamy olej kokosowy wraz z czekoladą, mieszamy do połączenia składników (polewa nie może się zagotować). Jeszcze ciepłą polewę wylewamy na ciasto.

Ciasto jest dość ciężkie i „zbite”, ale jednocześnie wilgotne i kremowe w smaku. Cząstki cukinii są wyczuwalne w konsystencji ciasta, ale nie wypływa to na jego smak.

Smacznego!

Mama

 

Kostka orzechowa z czekoladą i solonym karmelem

Dziś w planie deser nieszczególnie dietetyczny, za to bajecznie smaczny i wyjątkowy. Czasem można pozwolić sobie na dyspensę, tak jak sama to uczyniłam, zwłaszcza w tak ponure i męczące dni jak dziś (a potem zasuwać z Chodakowską, dla równowagi)! Frajda dla fanów orzeszków ziemnych i solonego karmelu (robiłam go pierwszy raz i od razu na myśl przyszły mi cuksy Werther’s original). Pyszota. Dodatek płatków owsianych powoduje, że ciasto jest sycące i jeden nieduży kawałek absolutnie wystarczy, żeby podelektować się jego smakiem i nie przesycić słodyczą.

Kostka składa się z trzech warstw: z wilgotnego i jednocześnie kruchego ciasta o konsystencji zbliżonej do mud cake; czekolady (u mnie… na pożarcie skazany został czekoladowy zając wielkanocny) i solonego karmelu. Przygotowanie jest bardzo proste i nie zajmuje dużo czasu. Solony karmel można przygotować wcześniej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przepis na solony karmel zaczerpnęłam z tej strony – poniżej składniki i w skrócie przygotowanie:

W metalowym rondlu podgrzewamy 200g jasnego drobnego cukru (na średnim ogniu), który będzie się rozpuszczał. Mieszamy, żeby się nie przypalił. Kiedy cukier całkowicie się rozpuści, dodajemy 85g zimnego masła i mieszamy do połączenia składników przez ok. 2-3 minuty. Dodajemy ostrożnie 120ml śmietany kremówki 30% i mieszamy gotujący się karmel przez minutę. Na koniec dodajemy pół łyżeczki soli i mieszamy. Zdejmujemy z ognia, studzimy i przekładamy do słoika.

 

Składniki na ciasto:

2 szklanki mąki pszennej

1 szklanka płatków owsianych „górskich”

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 płaska łyżeczka soli

160g masła

110g masła orzechowego (ok. 2 czubate łyżki – zrobiłam sama masło orzechowe, blendując orzeszki ziemne przez 4-5 minut)

3/4 szklanki jasnego cukru trzcinowego

1/2 szklanki ciemnego cukru trzcinowego (dark muscovado)

2 jajka

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Na wierzch ciasta po upieczeniu:

150g czekolady (gorzkiej lub mlecznej)

230g orzeszków ziemnych

Przygotowanie:

W rondlu roztapiamy masło, dodajemy cukier i masło orzechowe, ekstrakt waniliowy, podgrzewamy do zagotowania i mieszamy. Cukier nie rozpuści się całkowicie, nic nie szkodzi. Zdejmujemy rondel z ognia i studzimy.

 W misce umieszczamy mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia i sól. Do suchych składników wlewamy roztopione masło z masłem orzechowym i cukrem oraz 2 jajka. Mieszamy wszystkie składniki do uzyskania ciasta o konsystencji mokrej ziemi (ręcznie lub mikserem).

Ciasto przekładamy do formy (21cm x 25cm) wyłożonej papierem do pieczenia i ręcznie je wyrównujemy. Ciasto jest dosyć tłuste i plastyczne, przez co łatwo się formuje.

Pieczemy je w temp. 180 stopni przez 30 minut. Ciasto wyjmujemy z piekarnika i posypujemy je posiekaną czekoladą i orzeszka, po czym podpiekamy przez kolejne 3 minuty (żeby czekolada częściowo się rozpuściła, a orzeszki przyrumieniły).

Wyciągamy ciasto z piekarnika i po wystudzeniu polewamy strużkami solonego karmelu (ok 3-4 łyżki – według upodobań).

Ciacho jest najsmaczniejsze na następny dzień 🙂

Smacznego!

Mama

 

Zupa pomidorowa z dodatkiem wędzonej papryki

Zupę pomidorową uwielbiam niemal pod każdą postacią (z wyjątkiem wersji solidnie zabielanych), a najmilszy memu podniebieniu jest krem pomidorowy. Często eksperymentuję z dodatkami, dzięki czemu ta zupa nigdy nam się nie znudzi. Tym razem zupełnie nowego wymiaru pomidorowej nadał dodatek ostrej i słodkiej papryki wędzonej, dając niesamowity, głęboki aromat i intensywny smak. To zupa bardzo mocno pomidorowa. Zachęcam do wypróbowania!

Składniki:

400-500g filetu z indyka

2l wody

60g selera (korzeń)

60g korzenia pietruszki (1 mała sztuka)

30g pora

200-240g marchwi (2 średniej wielkości sztuki)

80g cebuli (1 średniej wielkości sztuka)

gałązka lubczyku

100g czerwonej słodkiej papryki (1/2 papryki)

2 puszki pulpy pomidorowej lub krojonych pomidorów

5 łyżek koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka masła

2 łyżeczki ostrej wędzonej papryki

1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki

1 łyżeczka ziół prowansalskich

5 ziaren ziela angielskiego

2 liście laurowe

2-3 ząbki czosnku

sól

Przygotowanie:

Mięso myjemy i kroimy w kostkę. Gotujemy ok. 10 minut. W trakcie gotowania może wytworzyć się piana – należy usunąć ją za pomocą łyżki.

Jarzyny myjemy, obieramy, kroimy na kawałki i dodajemy do mięsa. Gotujemy ok. 30 minut, aż jarzyny zmiękną.

W międzyczasie cebulę drobno kroimy i podsmażamy na maśle tylko do zeszklenia. Do cebuli dodajemy pokrojoną w drobną kosteczkę paprykę, lekko podsmażamy, dodajemy odrobinę wody i dusimy ok. 15 minut, aż papryka zmięknie.

Za pomocą łyżki cedzakowej wyciągamy jarzyny oraz lubczyk i umieszczamy je w osobnym naczyniu wraz z cebulą i papryką. Całość blendujemy na mus. Mus przekładamy z powrotem do garnka z wywarem i mięsem.

Dodajemy pulpę pomidorową i koncentrat pomidorowy, zioła prowansalskie, ziele angielskie, liście laurowe, solimy do smaku i gotujemy ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy paprykę wędzoną i przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotujemy jeszcze kilka minut. Jeżeli uznacie, że zupa jest zbyt gęsta, możecie dodać odrobinę wody. Gotowe 🙂

Można ją podawać z dowolnym makaronem (u nas krajanka), ale jeszcze lepiej smakuje z gotowanymi ziemniakami! Szczególnie następnego dnia, kiedy zupa zgęstnieje.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Smacznego!

Mama

Smoothie z kiwi, bananem, jabłkiem i pietruszką

Pożywne, proste, zdrowe, a do tego smaczne śniadanie każdego w chwilach kryzysu postawi na nogi. Brawa temu, kto wymyślił blender! Dzięki niemu nie martwię się o nie dojadanie owoców w ciągu dnia. Sama owoce uwielbiam i nie mam problemu z codzienną porcją owoców, ale jeśli chodzi o rodzinę to bywa różnie („nie chce mi się obierać, kroić”), dlatego stoję na straży owocowej dawki witamin.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dziś mamy dzień niemożliwej do spożytkowania energii córki, dlatego wszystko robimy w biegu i wzajemnie przekrzykujemy się w trosce o bezpieczeństwo dziecka, swoje własne (tak, to proces okupiony wieloma siniakami) i dobytku (jeszcze trochę i chyba okleimy mieszkanie folią ochronną). A poza tym to jeden z tych dni, kiedy piżamujemy do oporu i staramy się jak najprzyjemniej spędzić wolny czas wspólnie – pogoda nie dopisuje, więc mamy pole do popisu jeśli chodzi o kreatywne wykorzystanie czasu i zasobów. Nie byłabym sobą, gdybym w tym czasie nie buszowała w kuchni, a latorośl ze mną 😉 I tak właśnie powstało nasze pyszne smoothie – dosłownie chwila i gotowe.

Składniki:

5 sztuk kiwi

1 banan

1/2 miękkiego, kruchego jabłka, np. lobo

mała garść natki pietruszki

ok. 1 szklanka soku pomarańczowego z cząstkami pomarańczy

szczypta kardamonu

Przygotowanie:

Owoce i natkę pietruszki myjemy, kroimy w cząstki, posypujemy odrobiną kardamonu i blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Na koniec dodajemy szklankę soku pomarańczowego i mieszamy do połączenia składników.

Smacznego!!

Mama

Ciastka jaglano-sezamowe (bezglutenowe)

Tym razem przed Wami przekąska nietypowa – mało słodkie, miękkie, z chrupkim prażonym sezamem ciasteczka doskonale sprawdzą się szczególnie u osób na diecie bezglutenowej. Są bardzo sycące, świetnie sprawdzają się jako przekąska po treningu. Gratka dla fanów sezamu – ciastka są niezwykle aromatyczne (dzięki uprażonym nasionom oraz dodatkowi oleju z prażonego sezamu). Nie zawierają białego cukru (do osłodzenia użyłam niewielkiej ilości syropu z agawy oraz suszonych owoców).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zachęcam do wypróbowania!

Składniki:

100g kaszy jaglanej

60g prażonego sezamu

2 łyżeczki czarnego sezamu (opcjonalnie)

3 łyżki płatków migdałowych

2 łyżki płatków jaglanych (opcjonalnie)

2 jajka

2-3 łyżki oleju z prażonego sezamu

70g posiekanych suszonych owoców (u mnie suszone śliwki i morele)

4 łyżki syropu z agawy (lub innego słodziwa)

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną płuczemy i gotujemy w wodzie w proporcji 1:2 przez ok. 15 minut, aż kasza zmięknie i wchłonie wodę (mieszamy, żeby sie nie przypaliła).

Po ostygnięciu kaszę blendujemy na gładką masę.

Do kaszy dodajemy jajka i mieszamy do dokładnego połączenia składników. Dodajemy olej z prażonego sezamu (jeżeli pomijamy czarny sezam i płatki jaglane, wystarczą 2 łyżki oleju), syrop z agawy (można użyć innego słodziwa lub zwiększyć jego ilość w zależności od potrzeb) i ekstrakt waniliowy, mieszamy.

Do masy dosypujemy uprażony na suchej patelni sezam (prażymy kilka minut, aż sezam uwolni aromat i delikatnie się przyrumieni (nie za długo, bo stanie się gorzki), płatki migdałowe, płatki jaglane, suszone owoce i mieszamy.

Ciasto jest dosyć luźne, dlatego najwygodniej nakładać je na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia) łyżką stołową i lekko wyrównać je na blasze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciastka pieczemy w temp. 180 stopni przez ok. 20 minut.

Ciastka po upieczeniu są miękkie, dlatego należy je zdejmować z blachy przy pomocy noża (dosyć mocno przywierają). Najsmaczniejsze są po ostygnięciu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Takich ciastek do tej pory jeszcze nie jedliśmy – eksperyment okazał się strzałem w dziesiątkę, ciasteczka przypadły nam do gustu i zagoszczą na dłużej, bo córeczka jest nimi zachwycona: („mniam mniam”) 😉

Smacznego!

Mama

 

Hipsterskie ciasteczka z masłem orzechowym i czekoladą

Raz na jakiś czas dopada mnie nieodparta chęć konsumpcji nieprzyzwoicie dużej ilości masła orzechowego.  Wszyscy wiemy, że to „co najmniej z milion kalorii”, ale z drugiej strony to porządna dawka energii oraz intensywnego smaku. Tym razem postanowiłam połączyć dwa obiekty moich uwielbień: masło orzechowe i ciastka 😉 Żeby jednak nieco usprawiedliwić swoje łakomstwo, ciasteczka zostały trochę odchudzone i za sprawą kilku składników zyskały więcej wartości odżywczych. Są wspaniałe w smaku i delikatnie kruche. Niezły cheat meal 😉

Składniki:

1,5 szklanki pełnoziarnistej mąki orkiszowej

ok. 280g masła orzechowego (u mnie gładkie)

1 łyżka oleju kokosowego

3/4 szklanki ksylitolu

2 jajka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

90g gorzkiej czekolady 70%

Przygotowanie:

Masło orzechowe, olej kokosowy, ksylitol, jajka i ekstrakt waniliowy ucieramy na gładką masę.

Dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy do połączenia składników (mieszałam ręką, dobry mikser też sobie z tym spokojnie poradzi). Ciasto będzie miało konsystencję mokrej ziemi. Na koniec dodajemy grubo posiekaną czekoladę i delikatnie mieszamy.

Formujemy kulki wielkości dużych orzechów włoskich i lekko je spłaszczamy. Układamy w większych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 15 minut.

Z tej porcji uzyskałam 23 ciasteczka. Najsmaczniejsze są, jak już ostygną.

Smacznego!!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mama

 

Biszkopt z jagodowo-jogurtową galaretką

Cześć! Tym razem coś dla tych, którzy nie przepadają za ciastami z kremem. Klasyczny, lekki biszkopt z nietypowym „przybraniem”. Galaretka z owocami i jogurtem zaprezentowana w nieco inny sposób, przyjazny osobom unikającym wysokokalorycznych, tłustych deserów. Bardzo prosty w przygotowaniu, nawet dziecko (pod okiem rodziców) sobie z nim poradzi 😉

Biszkopt:

5 jaj

3/4 szklanki cukru

3/4 szklanki mąki mąki pszennej

1/4 szklanki mąki ziemniaczanej.

Przygotowanie:

Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, następnie po łyżce dodajemy cukier, nadal ubijając. W następnej kolejności dodajemy żółtka, ubijamy.

Na koniec dodajemy partiami mąkę, którą należy delikatnie wmieszać szpatułką w ciasto (nie miksować!).

Ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 170 stopni przez ok. 35 minut. Po wyjęciu z piekarnika ciasto w formie delikatnie upuszczamy na stół (w tej sposób ciasto wyrówna się i nie opadnie).

Wystudzony biszkopt należy „naponczować” – ja użyłam do tego wody z cytryną i odrobiną miodu (ok. pół szklanki ponczu).

Galaretka:

2 galaretki malinowe

250 ml gorącej wody (wrzątku)

280g jagód (użyłam mrożonych)

500ml gęstego jogurtu naturalnego

Przygotowanie:

Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie (energicznie mieszając do rozpuszczenia żelatyny). Studzimy i odkładamy do lodówki na ok. 20 minut. Kiedy galaretka zacznie delikatnie tężeć, dodajemy do niej zblendowane jagody (nie blendujemy ich „na gładko”) i jogurt naturalny. Całość dokładnie mieszamy lub miksujemy.

Galaretkę wykładamy na biszkopt. Ciasto wstawiamy do lodówki na ok. 3h aż galaretka całkowicie stężeje. Po tym czasie ciasto jest już gotowe do zjedzenia.

No to pałaszujemy!

Mama